Chcę zarażać pasją - nie HIVem

Witam was! Chciałbym zarazić was moją pasją - bieganiem. Odkryłem ją niedawno, bo w zeszłym roku. Tak mi się spodobała, że organizm teraz sam się dopomina – idź pobiegaj. Chyba znowu się od czegoś uzależniłem, tym razem zdrowo, a to za sprawą tej mega ilości uwalniających się endorfin. Uczucie satysfakcji, zadowolenia, radości, szczęścia, miłości i doskonałego samopoczucia - wszystko w jednej dawce kilku kilometrów. Nie muszę biegać maratonu, tylko biegam i dostosowuje do własnych potrzeb zdrowotnych. Ja bieganiem się delektuję jak najsmaczniejszym przysmakiem na świecie i chce go więcej, jeszcze więcej, tak mi smakuje. I pomimo ogromnego zmęczenia, kiedy wracam do domu z myślą, że muszę 2 dni odpocząć, zregenerować siły, na drugi dzień już mnie coś ciągnie. Zakładam dresik, adidaski i hulaj dusza, zmęczenia nie ma.

Dzisiaj kolejny raz pokonałem najtrudniejszego przeciwnika - samego siebie. Pękła kolejna granica i, wierzcie mi, że jest to wspaniałe, cudowne uczucie. Tak, mam 50 lat, 25 żyję z wirusem, chorób tyle, ile palców na ręce, a brykam sobie po ścieżkach leśnych jak koziołek matołek. I uwierzcie mi w - mojej głowie NIE MA CHORÓB!

Pozdrawiam was i zachęcam do biegania!

Żółw skorupiak z Galapagos

Zarejestruj się

Jeżeli chcesz korzystać w pełni z naszego portalu, zarejestruj się.

Zarejestruj się
Zapraszamy do rozmów na czacie
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od Nas informacje, wpisz Swój adres e-mail.

Formularz kontaktowy

* Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych

* pola wymagane

Projekt realizowany w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG.

Odwiedziny:

Copyright © Rodzina na Plus 2014

Proszę czekać...