Życie w ukryciu

Dzieci, które urodziły się z HIV jest w Polsce aż 113 – a przynajmniej tyle zostało zdiagnozowanych. Liczbę tych, które są zakażone, ale o tym nie wiedzą, trudno oszacować. To, co jest ich codziennym doświadczeniem każdego z tych 113 dzieci, to nie tylko choroba, ale coś dużo gorszego: dyskryminacja i stygmatyzacja.

Stając w obliczu obu tych zagrożeń, każde z dzieci zatem decyduje się na to by żyć w ukryciu, zatajając przed innymi, w tym swoimi kolegami, informację o swoi statusie serologicznym. Każde z nich także bardzo boi się tego, że któregoś dnia, przypadkiem, prawda o nim mogłaby wyjść na jaw.

-Polacy nadal czują lęk przed osobami żyjącymi z HIV – mówi Katarzyna Banach, pracownik socjalny pomagający osobom zakażonym – Dlatego najczęściej odradzamy dzieciom i ich rodzinom, by wyjawiali komukolwiek swój status serologiczny. Codzienny, zwykły kontakt z osobą zakażoną nie stanowi zagrożenia dla kogokolwiek. Ale mimo to, wielu rodziców dzieci zdrowych, obawia się, że dzieci - jak to dzieci, bywają nieprzewidywalne - potłuką się w trakcie zabawy, zranią, albo, pobiją. Musze bardzo mocno podkreślić, że nawet w takiej sytuacji zakażenie HIV jest niezwykle mało prawdopodobne.-

Do Fundacji Studio Psychologii Zdrowia systematycznie docierają informacje o tym, że kolejne dziecko z powodu zakażenia HIV musiało zmienić szkołę lub przedszkole, albo, że lekarz lub stomatolog odmówił pomocy i nie przyjął małego pacjenta. A, że misją Fundacji jest  zapewnienie opieki i wsparcia dla dzieci żyjących z HIV /AIDS oraz dla ich rodzin. Stąd, jej pracownicy pomagają w takich sytuacjach – wspierają psychologicznie, prawnie; oferują pomoc pracownika socjalnego. Można na nich liczyć, także w kwestiach dużo trudniejszych, na przykład związanych z adopcją: zdarza się bowiem i tak, że rodzice dziecka zakażonego HIV nie chcą lub nie mogą się nim zajmować. Wtedy szukają rodziny zastępczej.

Życie Ryan’a, życie Damiana

W 1984 roku w Stanach Zjednoczonych, przypadkiem, podczas transfuzji krwi, zakażono HIV dwunastoletniego chłopca, Ryan’a White’a. To nieszczęśliwe zdarzenie spowodowało ogromną falę zmian i szeroką dyskusję na temat HIV w USA. Chłopiec od dyskryminacji, która wyraziła się w usunięciu go ze szkoły, przeszedł drogę która wywindowała go niemal na czoło peletonu rewolucyjnych zmian w Ameryce Północnej. Stał się powszechnie rozpoznawany dzięki wielokrotnym wywiadom w mediach, a także znalezieniu sprzymierzeńców takich jak Michael Jackson czy Elton John. 

Wydarzenia związane z życiem Ryana White’a miały w Stanach Zjednoczonych miejsce aż ponad 30 lat temu. W Polsce podobna historia zdarzyła się w Toruniu, ale dopiero… 3 lata temu. Damian Płócienniczak, dziś 12 latek żyjący z HIV, najpierw nie został – podobnie jak Ryan - przyjęty do żadnego toruńskiego przedszkola (tłumaczono, że nie ma miejsc), ani szkoły. To samo miało miejsce, gdy rodzice chcieli zapisać go na kurs języka angielskiego czy na basen.

Podobnie, jak w sprawę Ryana, tak w sprawę Damiana, zaangażowały się media. Dzięki temu, że jego historia została nagłośniona, wiele osób i instytucji wsparło jego rodzinę. Między innymi Teatr Baj postanowił zorganizować mu urodziny, firma prowadząca kursy wspinaczkowe zafundowała mu wycieczkę w góry wraz z nauką. Chłopiec otrzymał dużo wsparcia i akceptacji. O jego historii TVN Uwaga zrealizował dwa reportaże, podobnie, Gazeta Wyborcza i Polityka. Czy jednak coś to zmieniło i pomogło innym dzieciom żyjącym w Polsce z HIV? Nie.

W Polsce żyją dzieci z HIV

Wielu ludzi nie tylko nie ma świadomości, że dziecko zakażone HIV w żaden sposób nie stanowi zagrożenia. Wielu ludzi nawet nie zdaje sobie wręcz sprawy z tego, że także w naszym kraju rodzą się i dorastają dzieci z HIV, że w ogóle takie dzieci istnieją. HIV bowiem ciągle kojarzy się wyłącznie z osobami uzależnionymi od narkotyków albo homoseksualistami. Tymczasem aż 90 procent dzieci zakaziło się od matki, podczas porodu. Dlaczego? Dlatego, że każda z tych matek nie miała w ogóle świadomości tego, że żyje z HIV. Nie zbadała się w porę, a dowiedziała się o tym wówczas, gdy dziecko zaczynało chorować. To niepotrzebne cierpienie dzieci i matek – współczesna medycyna daje niemal 100 procentową pewność, że, matka, nawet jeśli sama jest zakażona, może urodzić zdrowe dziecko.

-Ale to, że jest zdrowe wcale nie oznacza, że ominie je stygmatyzacja. Znam historię matki i dziecka, gdzie dziecko, choć zdrowe, zostało usunięte z przedszkola z powodu statusu serologicznego matki – mówi Małgorzata Dziurzyńska, konsultantka w Studio Psychologii Zdrowia.

Stąd rodziny dzieci żyjących z HIV, po poradę prawną, psychologiczną czy po pomoc socjalną, zgłaszają się do Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego WUM do Warszawy. Szukają wsparcia tam, gdzie wiedzą, że nie zostaną odrzuceni, że spotkają się z rzetelnie wykształconym personelem medycznym i socjalnym. W swoich miejscach zamieszkania boją się bowiem i nie chcą wyjawiać jakichkolwiek informacji na ten temat. Konsultanci pracują na miejscu, w Szpitalu Zakaźnym, gdzie przyjmują bezpośrednio oraz udzielają porad anonimowo, bezpłatnie i online w każdy dzień, poza piątkiem i niedzielą http://www.rodzina-na-plus.pl/poradnia-on-line/ Ponadto, portal www.rodzina-na-plus.pl przekazuje kompletną wiedzę na temat zapobiegania, dróg zakażenia oraz leczenia osób z HIV, jak i dostarcza informacji na temat kwestii prawnych, socjalnych.

Zarejestruj się

Jeżeli chcesz korzystać w pełni z naszego portalu, zarejestruj się.

Zarejestruj się
Zapraszamy do rozmów na czacie
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od Nas informacje, wpisz Swój adres e-mail.

Formularz kontaktowy

* Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych

* pola wymagane

Projekt realizowany w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG.

Odwiedziny:

Copyright © Rodzina na Plus 2014

Proszę czekać...